Nastrój
Lny nastrój; w duchu mówił sobie: „Oto złote kaprzy chodzą same do ciebie, Wasiliju, nie przegap III, postaraj się jak najlepiej wykorzystać je dla spra- « 126 » 127 » wy." Beridze spojrzał na Tanią spoza podniesionego futrzanego kołnierza. — Chcą odpowiedzieć na pierwsze wasze pytanie — rzekł. — Macie słuszność, odcinek ma prawo znać nasze zamiary, powinien mieć wyraźne perspektywy... Tania słuchała jego słów nie odwracając głowy. Beridze mówił o zmianie projektu, o lewobrzeżnym wariancie trasy. — Trzeba mieć przed oczyma całokształt zadania, a nie jego fragmenty. Dziewiąty odcinek jest zbyt mały, aby można było z niego ogarnąć całokształt pracy. Teraz trudno wam zrozumieć nasze decyzje, ale zrozumiecie je później. — Zdaje mi się, że już zrozumiałam — powiedziała dziewczyna i nareszcie zwróciła swą twarz ku Beridzemu. — Czy sami doszliście do koncepcji lewego brzegu, czy przeczytaliście o tym w naszych załącznikach do projektu?