— Od pierwszych
— Od pierwszych dni wojny mówiono na trasie o tym, że należy zrewidować projekt. Znalazł się człowiek, niejaki Karpow, który dowodził, że trasę należy przenieść na lewy brzeg. — Kto to jest? Inżynier? — Nie. Rybak, tutejszy mieszkaniec, ze wsi Niżniaja Sazanka. Kierował dużym kołchozem. Pewnego razu przyszedł na odcinek i poprosił o pracę: „Chcę się od was rozumu nauczyć." Bardzo zdolny człowiek! Wykształcenie ma niewielkie, siedem klas zaledwie, ale wszystko umie i w lot potrafi rozwiązać najbardziej skomplikowaną sprawę. W naszej budowie najbardziej interesowała go droga. Dowodził, że lewy brzeg Adunu nie przypadkowo stał się miejscem licznych osiedli, podczas gdy na prawym nie ma ich prawie zupełnie. Lewy brzeg ukształtował się zgodnie z prawami natury, ma dobre przyrodzone warunki, a trasa na prawym brzegu pozostaje w sprzeczności z historią Adunu. Droga potrzebna jest właśnie na lewym brzegu, ponieważ połączy Nampi, Olgochtę, Czyłmę, Czomi i wiele innych osiedli z Nowińskiem i będzie bodźcem do rozwinięcia się rejonu w kierunku północnym. Natomiast na prawym brzegu jest potrzebna tylko osiedlu Ulagir. Ponadto na prawym brzegu trasa musiałaby przecinać nieprzerwane pasmo wzgórz porośniętych lasem. Na lewym zaś brzegu pójdzie ona przez teren rozległy, łagodnie spadający ku rzece. Tu budowniczym rurociągu pomoże cała ludność z okolic Adunu, na prawym zaś brzegu jest pusto i na żadną pomoc liczyć nie można.